Forum Forum dyskusyjne o Tokio Hotel Strona Główna
Autor Wiadomość
<   Opowiadania / Jednoczęściówki   ~   Malinowe uzależnienie od książek.
Gość
PostWysłany: Nie 21:45, 08 Cze 2008 







Malinowe uzależnienie od książek.


- Pamiętam, gdy tylko wracałem do domu, od razu czułem ten słodki zapach malin. Nie wiem, jak dużo ich jadła i jak dużo flakoniku perfum o tym samym zapachu już zużyła, że pachniało w całym naszym domu. Szedłem za tą piękną wonią, aż docierałem do naszej sypialni, gdzie ona leżała pośrodku wielkiego łóżka, obok miała naszego synka, jadła maliny i czytała
książkę. Już nawet nie pamiętam, które czytała, a które nie. Wszystkie pokoje były zapełnione jej lekturami, a i tak, co tydzień kupowała kolejne. Wydawała na to fortunę, tak samo jak na perfumy, kadzidełka, i te owoce. Nawet w środku zimy pachniało malinami.
Nie wiem, skąd brała te perfumy, nigdy nie podała mi nazwy, a maliny jadła, gdy tylko pojawiały się w naszym ogródku. Tak, więc ten zapach towarzyszył nam przez cały, okrągły rok.
Nie mogłem uwierzyć, że mam ją na własność, tak zabrzmi to trochę jak tandetne romansidło, ale ona była moim tlenem, jedzeniem, piciem, czymś, czego potrzebowałem. Dawała mi to, czego nikt jeszcze nie dawał, kochałem każdą jej cząstkę. Była moim wytchnieniem, sprawcą każdej słonej łzy. Śniłem i myślałem tylko o niej.
Gdy tylko się poznaliśmy od razu poczułem tą woń. Była naszym tłumaczem, który miał nam asystować przez całą naszą trasę koncertową. Gdy tylko David nam ją przedstawił, od razu wiedziałem, że to na nią czekałem przez te lata kochając się z moimi fankami.
Że już tylko do niej należy moje serce, moja dusza, i moje ciało. A potem ten zapach malin, słodki zapach tego owocu, od razu moje serce zabiło mocniej, a w korku zrobiło się twardziej i mniej miejsca. Na szczęście miałem luźne spodnie, więc mogłem spokojnie wstać.
Miała długie czekoladowe włosy, które sięgały jej za ramiona, grzywkę, która figlarnie zasłaniała zielone oczy, malutki nosek i pełne usta. Na nosie leżały okrągłe, przeciwsłoneczne okulary.
Już tydzień później należała tylko do mnie, chciałem się od razu jej oświadczyć, ale kumple mnie przed tym pohamowali, ale nie na długo. Rok później mieszkaliśmy razem, legalnie jako małżeństwo, a z kolei dziewięć miesięcy później urodził się Rayan. W tedy dowiedziałem się o niej tak dużo. Kochała czytać, jeść owoce, a w szczególności maliny, rozmawiać o dzieciach, ba! Kochałaś dzieci, dlatego tak bardzo pragnęła mieć ze mną dziecko, a ja tak bardzo ją kochałem, że się zgodziłem, i teraz mogę stwierdzić, że chyba to było najlepsze moje posunięcie w życiu.
Gdy Rayan skończył trzy latka, zaczęła skarżyć się, że coraz gorzej widzisz, próbowałem ją zabrać do lekarza, ale twierdziła, że to zmęczenie, bo wówczas tłumaczyła nową książkę, Nicka Horbnya. Oj, jak teraz się za to nienawidzę, że uległem jej oczom i uwierzyłem jej, że to przemęczenie.
Kiedy po tygodniu od skończenia tłumaczenia nie przestał jej się pogarszać wzrok, zmartwiłem się już bardzo poważnie i mimo jej protestów pojechaliśmy do szpitala, nie było już tak dobrze. Przyjęli nas prawie od razu, lekarz bardzo długo ją badał, mi wydawały się to ciągnące się w nieskończoność minuty, a nawet godziny, a na zegarku obliczyłem, że badał ją tylko 10 minut. Później potoczyło to się za szybko. Cała ta wiadomości o raku, o tym, że niedługo umrze.
Przez cały rok starała się wyleczyć, a ja i Rayan zawsze przy niej byliśmy.

Teraz jest nic, jedna wielka pustka, po niej. Często leżę w naszym wielkim łóżku, obok mnie pochlipuje Rayan, a ja nawet nie odważę mu się powiedzieć: „nie płacz, nie bądź baba!”.
Mimo, że od jej śmierci minęły już dwa lata, dziś jest rocznica, a nasz synek ma pięć lat, nadal nie umiem sobie ułożyć życia. Brakuje mi tego zapachu, który zawsze unosił się w naszym domu. Co prawda kupuję kadzidełka, ale to nie jest to. Nasza biblioteczka nie wzbogaca się o nowe zbiory, a w domu panuje jeden wielki rozgardiasz. Moja mama, babcia Ryana przychodzi do nas i pomaga nam, ale tylko raz na tydzień, a to przecież za mało.
To takie dziwne, że wraz z kimś nam drogim, rujnuje się cały nasz świat. Ale wiem, że nie mogę się załamać.
- Mów dalej, Tom, chcę ci pomóc- powiedziała delikatnym i subtelnym głosem, pani psycholog.
Nic więcej z siebie nie wydusiłem. W tedy po raz pierwszy polecały łzy.
Powrót do góry
trzygwiazdki
PostWysłany: Sob 19:59, 14 Cze 2008 
Moderator

Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z czeluści piekła.


Ładne .
subtelne i ładne .
nie podoba mi się jedynie ten nagły przeskok na tą chorobę .
Tak nagle napisany, tak nagle zachorowała, tak nagle umarła .
w jednym zdaniu miała raka i umarła .
Troche za szybko .
Krótka jednoczęściówka i podoba mi się !
Ksiązki i maliny mmmmm...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bajka
PostWysłany: Pią 23:27, 22 Sie 2008 
Moderator

Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 759
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ulica sezamkowa


I kolejna smutna jednoczęściówka, w sumie to chyba innej nie czytałam. Ale to nic, po raz kolejny udowodniłaś, że potrafisz naprawdę zaciekawić człowieka swoim opowiadaniem. Mam nadzieje że nie raz jeszcze jakieś napiszesz i tu opublikujesz ;d;d
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Georgia
PostWysłany: Pon 21:19, 24 Lis 2008 
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 234
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Jelenia Góra


Bardzo mi sie podobało. Z początku zainteresował mnie tytuł, bo pewnie inaczej bym tego nie przeczytała, ale nie żałuję.
Naprawdę łatne i subtelne.
Wcześniej wspomniano, że za szybko przeskoczyłaś do choroby i od razu do smierci. Może faktycznie, ale uważam, że właśnie w tej Twojej formie tkwi wyjątkowe piękno, bo raczej nikt nie lubi wspominac o złych i smutnych czasach. Bardzo dobrze to oddałaś. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum Forum dyskusyjne o Tokio Hotel Strona Główna  ~  Opowiadania / Jednoczęściówki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach